poniedziałek, 24 września 2012

Ech...

Witam po przerwie. Zapomniałem, że mam bloga. Zdarza się.

Jest taka teoria, z pewnej 'wspaniałomyślnej' (niczym ten nieszczęsny blog;) książki, daruję sobie tytuł, że jeśli się czegoś chce, to cały wszechświat działa, żeby człowiek mógł to mieć. Gówno prawda. Powiem Wam, jak jest naprawdę...

Im bardziej się czegoś chce, tym bardziej się tego nie ma. Im bardziej się czegoś nie ma, tym bardziej jest się wkurzonym. Jeśli porzuci się nadzieję żeby coś mieć, wtedy się to dostaje. Jeśli chce się z tego cieszyć, to jest już za późno. Tryskam optymizmem, prawda?

Nie zamierzam mieszać w to wszystko wszechświata. On sobie istnieje i wystarczy. Nie napiszę też, że mam pecha. Bo nie mam. Powinienem mieć bo stłukłem kilka luster, ale nie mam. Mam za to podły nastrój.

Kradnę minuty z Waszych żyć, nie zależy mi na tym, i Wam też nie zależy. Mamy zapas minut, czym tu się martwić, no czym? A jednak można.

Główną bloggera mam po hiszpańsku. Caramba.